Biuro Stołecznego Konserwatora Zabytków

Biuro Stołecznego Konserwatora Zabytków

Zaproszenie na spacer po Torze Wyścigów Konnych na Służewiu - 17 listopada (sobota)

opublikowano: Środa, Listopad 14, 2018 - 15:02, abojanowska

17 listopada o godz. 11 zapraszamy na kolejny spacer śladami zabytków niepodległej po Torze Wyścigów Konnych Służewiec - jednej z największych inwestycji w przedwojennej Polsce.

fot. Tor Wyścigów Konnych - spacer 17 listopada

 

Bilet wstępu na teren Toru Wyścigów Konnych Służewiec wynosi 5 zł. Bilet należy zakupić w kasach (każdy indywidualnie).

 

Spotykamy się przy kasach o godz. 11.

 

 Dojazd autobusem 300 z: Metro Wilanowska. Autobus zatrzymuje się tuż przy kasach.

 

Spacer poprowadzi przewodnik i varsavianista Adrian Sobieszczński. 

 

Dodatkową atrakcją zwiedzania będzie możliwość obejrzenia wyścigów konnych.

 

Należy pamiętać o odpowiednim stroju gdyż na trybunie honorowej (A) obowiązuje dress code.

 

Informacje ze strony Tor Służewiec

http://torsluzewiec.pl/dress-code/

 

Do Trybuny Honorowej nie zostaną wpuszczeni goście ubrani w:
– klapki i sandały dla panów
– obuwie sportowe,
– krótkie szorty,
– jeansy z dziurami, przetarciami,
– spodnie typu bojówki,
– koszulki sportowe/klubowe,
– koszulki bez kołnierzyków,
– kurtki typu parka, wiatrówka, żeglarskie, bomberki, jeansowe,
– dresy,
– leginsy zamiast spodni,
– czapki narciarskie i bejsbolówki,
– koszule flanelowe,
– kamizelki typu rybackiego.

Panom wybierającym się do Strefy A sugerujemy wybór koszuli z długim rękawem, spodni materiałowych oraz marynarek.

Paniom proponujemy wybór sukienek, długich spodni materiałowych lub spódnic, bluzek.

 

Do zobaczenia!

 

 

Największy i najnowocześniejszy toru wyścigów konnych w Europie.

 

Historia Toru Wyścigów Konnych na Służewiu.

 Budowa toru wyścigów na Służewcu była jedną z największych inwestycji w przedwojennej Warszawie. Prace podjęte w 1925 roku zwieńczyło oddanie do użytku w czerwcu 1939 roku największego i najnowocześniejszego toru wyścigów konnych w Europie.


Do czasu budowy toru na Służewcu warszawskie życie wyścigowe toczyło się na Polu Mokotowskim. Drewniane trybuny pozostawiały wiele do życzenia i uważane były za prowizoryczne, choć drewniana infrastruktura torów wyścigowych spotykana była niemal we wszystkich miastach Imperium Rosyjskiego.

 

135 hektarów powierzchni

Budowa nowego toru musiała rozpocząć się od wyboru odpowiedniego terenu. W tym przypadku brano pod uwagę zarówno tereny Czerniakowa, jak i Rakowca, ostatecznie decydując się na wykupienie obszarów należących do dóbr wilanowskich przy drodze na Piaseczno. Powierzchnia 135 hektarów wymagała dobrego rozplanowania, zanim przystąpiono do prac. Niestety, nie zapowiadały one szybkiego końca ze względów finansowych. W tym czasie architekt Zygmunt Plater-Zyberk podróżował po Europie, oglądając tamtejsze realizacje. Podpatrzone rozwiązania pomogły mu w projektowaniu i uniknięciu ewentualnych błędów. Warto nadmienić, że tak duża inwestycja była realizowana z pomocą młodych architektów, których Plater-Zyberk zaprosił do współpracy, m.in. Juliusza Żórawskiego oraz Janusza Alchimowicza.

 

1937 r. ostateczny projekt

Ostateczna wersja projektu powstała około 1937 roku. Architekci starali się zachować naturalne położenie toru, wykorzystując w tym celu dolinę Potoku Służewieckiego. Obok samej infrastruktury sportowej powstała tam kolonia dla pracowników, świetlica, czytelnia, a także magazyn owsa i siana. Tor wytyczono na osi północ–południe. Powstał na prostokącie o wymiarach 1000 na 500 metrów i sięgał aż do ulicy Puławskiej.

 

Trybuny w stylu okrętowym

Najważniejszymi budynkami były trybuny, z których najbardziej reprezentacyjną Trybunę I nazwano honorową – zaprojektowano ją z myślą o członkach Towarzystwa Zachęty Hodowli Koni oraz wyjątkowych gościach. Rozmieszczenie i przeznaczenie trybun było podyktowane zamożnością widzów. Trybuna II przeznaczona była dla osób średnio zamożnych. Została przygotowana na 5500 miejsc. Trybuna III była odsunięta najdalej, posiadała 7000 miejsc przeznaczonych dla osób niezamożnych, kupujących najtańsze bilety. Układ trybun i wyjść był tak skonstruowany, że osoby z I i III trybuny nigdy się nie mijały. Walorem trybuny honorowej była bliskość mety, padoku oraz numeratora. Swoim wyglądem przypominać miała transatlantyk, co wiązało się z modnym wówczas stylem okrętowym. Marynistyczne skojarzenie przywoływała też wielopoziomowa pochylnia łącząca kondygnacje budynku, podobna do okrętowego trapu. Z trybuny po zadaszonym chodniku można było przejść do budynku biurowego połączonego z tablicą wyników.

 

Trybuny, do dziś robiące wrażenie na oglądających, były konstrukcjami bardzo odważnymi. Dach Trybuny II wsparto na 20-metrowych belkach, na których znalazł się strop o grubości kilkunastu centymetrów. Pod trybuną umieszczono wielką halę z okienkami zakładów oraz tablicą wyników. Ostatnia trybuna nie musiała służyć tylko najbiedniejszym, według projektanta była przeznaczona dla tych, którzy w trakcie emocjonującego wyścigu nie potrafili wysiedzieć na miejscu.

 

Wizjonerskie myślenie

Wszystkie budynki toru wraz z elementami infrastruktury reprezentują styl funkcjonalistyczny, ze szczegółowym opracowaniem detali. Wizjonerstwo jego architektów wyrażało się także w zaprojektowaniu parkingu na 2000 samochodów, mimo że w stolicy było ich wówczas tylko 400.