Biuro Stołecznego Konserwatora Zabytków

Biuro Stołecznego Konserwatora Zabytków

Okólnik 9. Orły i łabędzie w nowej odsłonie

opublikowano: Piątek, Marzec 23, 2018 - 15:24, abojanowska

Dzięki kompleksowemu remontowi fasada południowej oficyny, dawnej Biblioteki Ordynacji Krasińskich odzyskała swój pierwotny blask. Prace remontowe trwały od lutego do listopada 2017 r., a ich zwieńczeniem było przywrócenie dekoracji sztukatorsko-rzeźbiarskiej. Już po zakończeniu prac Wspólnota Mieszkaniowa wystąpiła do Biura Stołecznego Konserwatora Zabytków o dotację. Wyniosła ona 400 000 zł, co pokryło 78,48% kosztów inwestycji.

fot. Okólnik 9, oficyna po remoncie fot. A. Bojanowska

Najokazalsza Biblioteka międzywojennej Warszawy

 

 W roku 1912 hrabia Edward Krasiński  postanowił wznieść przy ul. Okólnik gmach przeznaczony na zbiory biblioteczne według projekt J. Nagórskiego zrealizowanego przez H. J. Gay.

Na przełomie czerwca i lipca 1913 roku boczne oficyny mieszkalne zostały ukończone. Nowoczesne, luksusowe apartamenty wynajmowano osobom ze sfer rządowych i dyplomatycznych. Już w styczniu 1914 zaczęto udostępniać zbiory w prowizorycznej czytelni, zorganizowanej w przylegającym do magazynu lokalu na parterze lewej oficyny mieszkalnej

Dopiero w grudniu 1930 miało miejsce oficjalne otwarcie, w którym wziął udział prezydent Rzeczypospolitej prof. Ignacy Mościcki. Biblioteka Ordynacji Krasińskich z bogatą kolekcją muzealiów i dzieł sztuki, a także świetnie wyposażoną, reprezentacyjną czytelnią okazała się najnowocześniejszą siedzibą biblioteczną międzywojennej Warszawy. Modernistyczna architektura zyskała historyzujący, empirowy kostium.

 

Najcenniejsze zbiory poszły z dymem….

 

W maju 1941 r. okupant włączył Bibliotekę do Staatsbibliothek Warschau, gromadzono tu najcenniejsze zbiory biblioteczne przenoszone z całego miasta. Zagładę zbiorów bibliotecznych przyniosło Powstanie Warszawskie. Na Okólniku spłonęły bezcenne zbiory XVIII wiecznej biblioteki Załuskich, zbiory Stanisława Augusta, cymelia, rękopisy, mapy, nuty, ryciny, ponad dwa tysiące inkunabułów. Dzięki solidnej, żelbetowej konstrukcji sam budynek i oficyny mieszkalne przetrwały. Prace związane z odbudową prowadzono w latach 1945- 1950 zgodnie z projektem Barbary i Stanisława Brukalskich

 

Orły i łabędzie w nowej odsłonie

 

Nieremontowana od 1950 roku fasada oficyny przy ul. Okólnik 9 w przede dniu remontu była w stanie opłakanym. Z oryginalnego wystroju zachowały się jedynie fragmenty gzymsów i trakowa attyka, część skorodowanych, żelaznych balustradek kwietników i granitowy cokół. Pomimo wielu dekad zaniedbań stan techniczny murów nie wymagał zaawansowanych prac naprawczych, co świadczy o wysokiej jakości użytych materiałów budowlanych.

 

Najbardziej interesujące były prace związane z odtworzeniem dekoracji rzeźbiarskiej i sztukatorskiej. Elementy te odtworzono wzorując się na zachowanych dekoracjach bliźniaczej oficyny Okólnik 9a. Pozostały detal rekonstruowano na podstawie archiwalnej dokumentacji fotograficznej. Najpierw przygotowano modele gliniane, które przedstawiono organowi konserwatorskiemu do akceptacji. Następnie odlewy z masy mineralnej zamontowano w ścianach. Na swoje miejsce, pomiędzy okna ostatniej kondygnacji, powróciły kamienne rzeźby trzech łabędzi i bogata dekoracja rzeźbiarska balustrady balkonowej pierwszego piętra. W płycinach podokiennych umieszczono sztukatorską dekorację w postaci wieńców z pochodniami i rogów obfitości z gwiazdami utrzymaną ciepło szarej kolorystyce analogicznej do odtworzonej dekoracji rzeźbiarskiej.

 

Szare płyty granitowe cokołu, obrobione metodą groszkowania i ryflowania, zachowały się w dość dobrym stanie. Wymagały jedynie oczyszczenia i miejscowego flekowania.

 

Prace konserwatorsko-renowacyjne przy elewacji połączono z wymianą stolarki okiennej. Zarówno wtórne, plastikowe okna, jak i zniszczone okna drewniane zastąpiono nową stolarką drewnianą. Powtarza ona historyczne podziały i skrzynkową konstrukcję. Przełożono nawet zachowane okucia miedziane. Wyjątkiem są okna wysokiego parteru, gdzie zdecydowano się na pozostawienie znajdujących się w dobrym stanie technicznym okien drewnianych.