Biuro Stołecznego Konserwatora Zabytków

Biuro Stołecznego Konserwatora Zabytków

Konserwacja 86 nagrobków ukraińskich bohaterów wojny 1920 r.

opublikowano: Piątek, Kwiecień 24, 2020 - 12:46, jchmurska

Krzyże na grobach żołnierzy ukraińskich walczących w wojnie polsko-bolszewickiej mają dużą wartość historyczną. Ich konserwacja na Cmentarzu Prawosławnym na Woli była możliwa dzięki dotacji m.st. Warszawy.


Na początek trochę historii

 

Równo 100 lat temu 21 kwietnia 1920 r. rząd Rzeczypospolitej Polskiej i rząd Ukraińskiej Republiki Ludowej podpisały umowę o wzajemnym uznaniu i współpracy. Konsekwencją tej umowy było przyjęcie trzy dni później konwencji wojskowej, a następnie ofensywa kijowska. Wszystko to działo się zaledwie kilka miesięcy po zakończeniu wojny polsko-ukraińskiej o Galicję Wschodnią, „głupiej wojny”, jak nazywał ją Józef Piłsudski. Mimo tej współpracy nie udało się utrzymać niepodległości Ukrainy, kontrofensywa bolszewicka odrzuciła wojska polskie i ukraińskie pod Warszawę. Dopiero sierpniowy „Cud nad Wisłą” odmienił losy wojny.

 

Pamiętajmy o zapomnianych bohaterach tamtych dni, żołnierzach URL, choćby o generale Marko Bezruczko, dzielnym obrońcy Zamościa przed konarmią Budionnego, pochowanym na Cmentarzu Prawosławnym na warszawskiej Woli w kwaterze 36 wraz ze swoimi żołnierzami, których groby znajdują się w kwaterze nr 93.. Nie są to kwatery wojenne, ale groby byłych żołnierzy URL, którzy pozostali na terenie Polski tworząc tu podwaliny dla struktur rządu ukraińskiego na uchodźctwie. Walczyli dzielnie do samego końca wojny polsko-bolszewickiej, a później samotnie po podpisaniu rozejmu. Będąc już internowanymi w Polsce nie zaprzestali walki o wolną Ukrainę i część z nich jesienią 1921 r. dokonała wypadu na terytorium USRR (tzw. II pochód zimowy) bezskutecznie próbując wzniecić tam powstanie.

 

Prace konserwatorskie

 

Kilku uczestników tego desperackiego aktu jest pochowanych w przedmiotowych kwaterach. Zaniedbane i trochę zapomniane groby internowanych po pokoju ryskim żołnierzy doczekały się kompleksowej konserwacji i restauracji. Prawie 100 betonowych, prostych „kozackich” krzyży powstałych w pierwszej połowie XX wieku. Podczas prac konserwatorskich oczyszczono je, posklejano, uzupełniono i scalono kolorystycznie, niektóre z nich zostały całkowicie odtworzone według najstarszych zachowanych wzorów. Uczytelniono i zabezpieczono inskrypcje oraz plakiety z herbem Ukrainy, tj. włócznią św. Włodzimierza - tzw. Tryzubem.

 

Suplement

 

Ataman Semen Petlura w odezwie do narodu ukraińskiego z 26 kwietnia 1920 r. napisał piękne słowa ”Wspólną walką zaprzyjaźnionych armii — ukraińskiej i polskiej — naprawimy błędy przeszłości, a krew, wspólnie przelana w bojach przeciw odwiecznemu historycznemu wrogowi, Moskwie, który ongiś zgubił Polskę i zaprzepaścił Ukrainę, uświęci nowy okres wzajemnej przyjaźni ukraińskiego i polskiego narodu”. Traktat ryski przekreślił te słowa, Polska zdradziła swojego partnera, była to też osobista porażka marszałka Józefa Piłsudskiego który 15 maja 1921 r. powiedział do żołnierzy ukraińskich internowanych w Szczypiornie: „Ja was przepraszam, panowie, ja was bardzo przepraszam, tak nie miało być”.

 

Niech te prace konserwatorskie zainicjowane i wykonane przez Fundację Dziedzictwa Kulturowego, przy wsparciu finansowym m. st. Warszawy, staną się formą podziękowania i dołączą do przeprosin marszałka.

 

 

Miasto st. Warszawa udzieliło dotacji na prace konserwatorskie nagrobków w wysokości 158 000 zł