Biuro Stołecznego Konserwatora Zabytków

Biuro Stołecznego Konserwatora Zabytków

Elizeum

opublikowano: Piątek, Styczeń 7, 2011 - 12:42, monika.warniewska

Elizeum – podziemny salon księcia

fot. Elizeum-wnętrza

 


 


Park na Książęcem, niegdyś ogród królewski założony w XVIII w. przez księcia Kazimierza Poniatowskiego, brata króla Stanisława Augusta, zachwycał i zadziwiał bogactwem i różnorodną architekturą. Dziś położony poza głównymi ścieżkami spacerowymi jest opustoszały i zapomniany. Jedynym świadectwem tamtych czasów jest ukryta w skarpie podziemna budowla zwana Elizeum.


Elizeum – podziemny salon księcia


Wejście do Elizeum przypomina wejście do schronu. Aby dostać się do środka, trzeba otworzyć kłódkę zamontowaną na masywnych metalowych drzwiach. Nieświadomy przechodzień nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, co kryje się za tymi drzwiami. Po ich uchyleniu od razu wita nas chłodne, wilgotne powietrze, płynące ze środka. Z początku niski korytarzyk prowadzi do głównej sali. Jedynym oświetleniem jest słup dziennego światła wpadający z góry. Wydaje się, że jest bardzo ciemno, jednakże po paru minutach, kiedy wzrok się przyzwyczai, można dostrzec znacznie więcej szczegółów i poczuć, jak bardzo jest to fascynujące wnętrze. Po kolei zaczyna się wyłaniać z ciemności zarys wnętrza, nierówności cegły, miejsce, gdzie znajdował się kiedyś kominek, sklepienie kopuły, półkoliste nisze, przejścia do kolejnych pomieszczeń. Z głównej sali przechodzi się do bocznego korytarza, który jest ukształtowany nieregularnie. Zachowały się resztki grubo nałożonego tynku imitującego skałę, niewielkie nisze na kaganki oraz tajemnicze znaki wydrążone w murze. Schodami można dostać się na górny korytarz, tworzący emporę, z której poprzez półkoliście zamknięte otwory widać całą salę.


Elizeum, zaprojektowane przez Szymona Bogumiła Zuga w formie podziemnej rotundy, wykonane zostało w całości z cegły. Zakomponowane jest na planie centralnym, z czterema półkoliście zamkniętymi niszami. Sklepioną kopułą salę główną obiegają korytarze przekryte kolebką. Wnętrze doświetlone było poprzez okrągły otwór w kopule, zwieńczony zewnętrzną latarnią na planie ośmioboku, o kształcie przypominającym pawilon chiński.


Z opisu sporządzonego przez Zuga dowiadujemy się, że: „Ogród […] choć przed siedmiu laty zaczęty, dotychczas nie jest jeszcze ukończony; wszakże są już niektóre piękne części całkowicie wykonane; takiemi są: grota i wodozbiory w skale kute, oraz kaskada, spadająca u stóp góry pokrytej dzikiem zaroślem i drzewami. Jeden z podziemnych chodników oświecony dostatecznie przez kilka z góry otworów, prowadzi po różnych zakrętach do drzwi, które się otwierają niespodzianie na podziemną salę należycie światłą, której ściany i kilka kolumn wspierające cztery wielkie wnęki z siedzeniami są z fałszywego marmuru i utrzymują banią pięknie i ozdobnie wyżłobioną z otworem u góry, oświecającym to podziemie. Ośm popiersi Cesarzów Rzymskich umieszczone są na wspornikach koło ściany, a płaskorzeźby znajdują się nadedrzwiami. Przed tą grotą wyrobioną ze siuku i dość dobrze naśladującą naturę, znajduje się obszerna sadzawka z wyspą […]. Na wzgórzu znajduje się jeszcze wieża turecka czyli minaret ze wschodami krętemi wiodącemi na wierzchołek, a niedaleko zdtąd mały budynek w tymże smaku służący za kuchnię, z którego przejściem podziemnym można dostać się do salonu o którym wyżej wspomnieliśmy. U stóp góry pod wieżą jest jeszcze mały folwarczek. W ogólności zaś wszystkie te budowle miały się połączyć z domem wielkim projektowanym, na który już potrzebny kamień sprowadzono; ale że zamiar ten nie przyszedł do skutku, budowy więc te nie mając żadnego z sobą związku, są tylko cząstkami oderwanemi, których istnienie zastanawia widza. Mimo to wysady tutejsze dobrze utrzymane służyły za przyjemną przechadzkę dla publiczności”.[1] 


Nie jest znane do końca przeznaczenie Elizeum. Dopisek architekta na projekcie „Elizeum dla przyjaciół i pięknych pań” spowodował, iż wokół obiektu zaczęła się tworzyć legenda, podsycana przez powojenną prasę. Ponoć miało to być miejsce schadzek i rozpusty. Inne prasowe doniesienia mówiły, iż spotykała się tu masoneria. Z pewnością chodziło o dodanie pikanterii temu obiektowi. Najbardziej prawdopodobne wydaje się, że Elizeum było miejscem, w którym odbywały się spotkania towarzyskie, jednak aby lepiej zrozumieć, jaką pełniło funkcję, warto powiedzieć kilka słów o Kazimierzu Poniatowskim (1721-1800). Był najstarszym synem Stanisława Poniatowskiego i Konstancji Czartoryskiej. W 1737 r., nie mając jeszcze ukończonych 16 lat, został starostą. W 1742 r. został mianowany podkomorzym królewskim. Zrezygnował z pełnienia tej funkcji po 30 latach urzędowania, zostawiając sobie tytuł ekspodkomorzego. Był znany również za sprawą pojedynków z Adamem Tarłą. Dziś księcia ekspodkomorzego nazywalibyśmy celebrytą i z pewnością znalazłby miejsce na pierwszych stronach gazet. Jednakże nasz książę nie miał najlepszej prasy. Julian Bartoszewicz w  XIX w. tak o nim pisał: „Był to pasożyt, ani Bogu, ani ludziom na nic wcale nieprzydatny. Przez 80 lat swego życia nie odznaczył się ani myślą, ani czynem, owszem, jeżeli kiedy miał wpływ wywierać, był to zawsze wpływ zgubny dla ogółu. Książe Kazimierz żył tylko dla siebie i dla swoich kochanek.”[2] Julian Ursyn Niemcewicz nazwał go najlubieżniejszym człowiekiem i największym próżniakiem epoki, ale zaraz potem dodał „iluż podobne prowadziło życie!”[3] Elizeum było jednym z kaprysów podkomorzego. Książę Kazimierz, znany z hulaszczego i wystawnego trybu życia, wykorzystywał je na spotkania z przyjaciółmi i organizowanie obiadów.


Podziemna grota latem dawała schronienie przed skwarem, natomiast zimą była ogrzewana kominkiem, z którego ciepło rozchodziło się kanałami grzejnymi po całym wnętrzu. Elizeum było połączone podziemnym korytarzem z tzw. Domkiem Imama, w którym znajdowała się kuchnia. Biesiady odbywały się w sali centralnej. Gościom przygrywali muzykanci, którzy znajdowali się na górnym korytarzu. Muzyka dzięki świetnej akustyce była znakomicie słyszana, natomiast muzycy pozostawali niewidoczni. W dzień głównym oświetleniem wnętrza był otwór w kopule o średnicy około 3 m. Wieczorem wnętrze rozświetlone było płomieniem kominka, świecami i kagankami. Z pewnością oświetlenie potęgowało niepowtarzalną atmosferę tego miejsca, co zostało zauważone i opisane w pamiętnikach angielskiego podróżnika Willima Coxa: „spacerując po ogrodzie przybyliśmy wreszcie do groty, w sztucznych skałach wykutej, urozmaiconej źródłami i strumykami […] Następnie szliśmy drogą przez długi kręty, podziemny korytarz, w którym tu i ówdzie lampa słabe siała blaski. Wreszcie dotarliśmy do drzwi drewnianych, jakby wejścia do lichej chatki. Drzwi nagle otwarły się i znaleźliśmy się, ku naszemu zdziwieniu we wspaniałym salonie, oświetlonym niezliczoną ilością lampionów. Miał on kształt rotundy z przepyszną kopułą wedle najpiękniejszej symetrii. Dookoła, wśród kolumn ze sztucznego marmuru, widziałeś cztery otwarte gabinety, a w nich sofy wygodne i malowidła al fresco przedstawiające triumfy Bacchusa, Sylene, Amora oraz zwycięskiej cesarzowej Katarzyny nad Turkami. Wtem wśród ogólnego podziwu olśnił uszy nasze koncert niewidzialnej orkiestry. Szukaliśmy daremnie skąd pochodziły tony”[4].


            Po śmierci księcia w 1800 r. tereny na Książęcem nabyli bracia Emilian i Korneli Horodyscy. W 1818 r. na publicznej licytacji teren ogrodu został sprzedany Kalasantowi Szaniawskiemu. W 1834 r. właścicielem został Sylwester Skierkowski, od którego w 1839 r. działkę kupił rząd i w 1841 r. na terenie parku tuż przy minarecie, od strony ul. Książęcej wybudowano gmach szpitala św. Łazarza, projektu Henryka Marconiego. Przez wiele lat Elizeum było użytkowane w sposób niewłaściwy, a następnie stało się zapomnianym i opuszczonym miejscem. Według relacji F.M. Sobieszczańskiego z 1847 r. Elizeum było „wynajmowane przez fabrykanta piwa i porteru P. Scheffer”. [5] W drugiej połowie XIX w. hrabia Branicki dzierżawił od szpitala część ogrodu, gdzie znajdowało się Elizeum, które prawdopodobnie chciał wyremontować. W czasie drugiej wojny światowej grota przypuszczalnie pełniła funkcję magazynu. Pierwsze działania polegające na zabezpieczeniu obiektu podjęto dopiero w latach osiemdziesiątych XX w. Obecnie wnętrze Elizeum pozbawione jest wystroju, jedynymi świadkami dawnej świetności są odciski kasetonów dekorujących sklepienie, fragmenty tynku w bocznym korytarzu imitującego sztuczną skałę oraz fragment trójbarwnej polichromii w układzie pasowym na ścianie górnego korytarza.


            Biuro Stołecznego Konserwatora Zabytków prowadzi działania mające na celu remont i adaptację Elizeum. W technice laserowej wykonano szczegółową inwentaryzację obiektu oraz animację 3D z prezentacją wnętrza, a także liczne ekspertyzy. W wyniku badań stwierdzono, że obiekt jest mocno zawilgocony, w niektórych miejscach wilgotność cegły sięga 18-19%, a wilgotność powietrza przekracza 90%. Jest to spowodowane ciągłym nawilgacaniem. Pomimo tego konstrukcja obiektu jest stabilna. Nie zauważono na powierzchni murów głębokich pęknięć ani zarysowań, mogących świadczyć o uszkodzeniach powstałych na skutek przekroczenia stanu granicznego nośności konstrukcji. Natomiast prawie całkowitemu zniszczeniu uległy tynki. W trakcie odkrywek stwierdzono istnienie powierzchniowej izolacji przeciwwilgotnościowej, wykonanej na bazie iłów i gliny. Jednakże penetracja korzeni spowodowała, że ta izolacja nie pełni swej funkcji. Odkopano także kamienny pierścień z piaskowcowych ciosów o przekroju 36 x 20 cm. Prawdopodobnie jest to cokół, na którym stała latarnia doświetlająca wnętrze. Przeprowadzono również badania georadarowe, które wykluczyły istnienie innych podziemnych budowli w pobliżu Elizeum. Po porównaniu danych georadarowych oraz historycznych materiałów kartograficznych, opracowanych przez arch. Marię Sołtys, zlokalizowane zostało miejsce, w którym biegło podziemne przejście do Domku Imama. Ponadto zorganizowano warsztaty dla młodych architektów, których celem było wykonanie koncepcji adaptacji i rozbudowy Elizeum.


   Prace warsztatowe i wyniki dyskusji publicznej stanowiły materiał dla Stołecznego Konserwatora Zabytków do przygotowania zaleceń konserwatorskich. Zadaniem podstawowym jest zabezpieczenie obiektu tak, aby jak najwierniej oddawał charakter zabytkowej budowli. Po remoncie Elizeum powinno być przeznaczone do zwiedzania, z możliwością ekspozycji czasowych wystaw i wykorzystaniem sali do kameralnych koncertów i różnego rodzaju przedsięwzięć kulturalnych. W wyremontowanym podziemnym salonie mogłyby odbywać się lekcje muzealne popularyzujące czasy stanisławowskie. Elizeum towarzyszyłby obiekt współczesny, pełniący funkcję zaplecza gospodarczego, sanitarnego i gastronomicznego. Elizeum służyłoby realizacji miejskich programów kulturalnych oraz szeroko pojętym środowiskom artystycznym. Nie wyklucza się również możliwości komercyjnego wykorzystania obiektu.


            Obecnie budowla jest niedostępna. Mamy nadzieję, że po przygotowaniu dokumentacji projektowej, a przed rozpoczęciem prac budowlanych będzie możliwe zrealizowanie „dnia otwartego Elizeum”. Dla osób zainteresowanych tym obiektem możemy zaproponować materiał filmowy zrealizowany we współpracy z internetową telewizją WP w ramach cyklu „Enigma”, materiał jest dostępny na stronie http://wp.tv/i,Enigma-Elizeum-cz1,mid,366098,klip.html.


 


Aneta Bojanowska Andrzej Marek Wolański


--------------------------------------------------------------------------------
[1] Ogrody w Warszawie i jej okolicach opisane w r. 1784 przez Szymona Zuga budowniczego Kościoła Ewangelickiego w Warszawie. Z objaśnieniami  F. M. Sobieszczańskiego, napisanemi w 1847 roku, [w:] Kalendarz


[2] J. Bartoszewicz, Znakomici mężowi polscy w XVIII wieku. Wizerunki historycznych osób skreślone, Petersburg 1856, t. III


 Powszechny na rok przestępny 1848, R. XIV, s. 4-5


[3] J. U. Niemcewicz, Książę Kazimierz Poniatowski [w:] Warszawa wieku oświecenia, oprac. J. Kott, S. Lorentz. 


[4] W. Zawadzki, Polska stanisławowska w oczach cudzoziemców, Warszawa 1963, t I s.660]


[5] Ogrody w Warszawie i jej okolicach opisane w r. 1784 przez Szymona Zuga budowniczego Kościoła Ewangelickiego w Warszawie. Z objaśnieniami  F. M. Sobieszczańskiego, napisanemi w 1847 roku, [w:] Kalendarz Powszechny na rok przestępny 1848, R. XIV, s. 5-6, przypis nr 8.