Biuro Stołecznego Konserwatora Zabytków

Biuro Stołecznego Konserwatora Zabytków

Co zostało z przedwojennego zagospodarowania podwórza kamienicy przy ul. Wilczej 69?

opublikowano: Środa, Maj 6, 2020 - 11:14, jchmurska

Budynek przy ul. Wilczej 69 powstał w latach 1936-1938 dla Mojżesza Majera Horowitza, według projektu Józef Steinberg i tworzy architektoniczną całość z budynkiem zaprojektowanym przez tego samego autora, a zlokalizowanym przy ul. Wilczej 71.

fot. Brama wejściowa. prowadząca na dziedziniec

Kamienica wraz z podwórzem jest wpisana do rejestru zabytków. Budynkiem zarządza Wspólnota Mieszkaniowa, natomiast dziedziniec o powierzchni około 352m², połączony poprzez przejście w oficynie z terenem podwórza kamienicy przy ul. Wilczej 71, jest własnością m.st. Warszawy.

 

Wejście na teren posesji z ul. Wilczej zostało zaprojektowane jako szeroki na dwie osie prześwit, oparty na filarach, zachęcający otwartą formą i pięknym kamiennym wykończeniem do wejścia i przejścia dalej, w kierunku kuszącego zielenią, zagospodarowanego wraz z budową kamienicy podwórza.

 

Dziedziniec modernistycznej kamienicy

 

Interesujący temat, jakim jest zagospodarowanie dziedzińców modernistycznych budynków w Warszawie, nie został jeszcze dostatecznie opracowany. Podwórze przy ul. Wilczej 69 stanowiłoby z pewnością jeden z ciekawszych przykładów ilustrujących to zagadnienie. Autorstwo projektu podwórza pozostaje dla nas tajemnicą. Będziemy poszukiwać odpowiedzi na to pytanie w archiwach Politechniki Warszawskiej i Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego. Za koncept dziedzińca może odpowiadać sam autor projektu kamienicy, ale mógł on też, co stało się w okresie dwudziestolecia międzywojennego powszechne, współpracować z architektem krajobrazu. Chyba najsłynniejszym warszawskim przykładem takiej współpracy jest ogród zaprojektowany przez Halinę Scholtzównę przy willi projektu Romualda Gutta przy ul. Kieleckiej 33.

 

Jak pierwotnie wyglądało zagospodarowanie dziedzińca przy ul. Wilczej 69 i jakie wrażenie robiło na oglądających możemy się domyślać patrząc na to co przetrwało z oryginalnego projektu, ale także posiłkując się wspomnieniami mieszkańców, jak choćby jednym z nich, przesłanym przez mieszkankę budynku do wiadomości Zakładu Gospodarowania Nieruchomościami w Dzielnicy Śródmieście. Autorka opisu pierwotnego wyglądu dziedzińca, która wprowadziła się do budynku w 1949 r., wspomina jeszcze piękne i nie zniszczone w czasie wojny podwórze.

 

Wspomnień czar…

 

Główny element kompozycji tworzyły dwa baseny usytuowane na osi podłużnego podwórza, wyłożone niebieskimi płytkami o wymiarach 15x15 cm. W większym basenie usytuowanym bliżej wejścia mieściła się fontanna, a jego brzegi zlicowane były z poziomem terenu. Drugi, mniejszy zlokalizowany prostopadle do pierwszego, nie posiadając dopływu i odpływu wody, służył jako zbiornik na wodę, gromadzoną m.in. do podlewania zieleni i okolony był wystającym poza poziom terenu murkiem. Do wysokości murku podniesiona była również część terenu pomiędzy oboma basenami. Boki podwyższenia i obramienie mniejszego basenu, zostały wykończone okładziną lastrykową.

 

Wyniesienie miało zostać pierwotnie wyłożone fragmentami nieregularnie ciętych płyt kamiennych, ułożonych celowo w swobodny sposób. Na podwyższeniu, bliżej większego basenu zamontowana była dekoracyjna, żeliwna pompa. Pomiędzy podwyższeniem i większym basenem została wykonana lastrykowa płyta, z czterema wyciętymi w niej okręgami, przeznaczonymi na zieleń. Kwiaty i trawa znajdowały się także wokół pierwszego basenu, druga „wyspa” zieleni została umieszczona w przestrzeni pomiędzy mniejszym basenem i specjalną konstrukcją dla pnączy, która odgradzała tę część podwórka od części gospodarczej, w której ustawiono trzepak. Te dwa zieleńce były wygrodzone płytami chodnikowymi, wyniesionymi na około 10 cm powyżej poziomu terenu, by odgrodzić je od ciągów pieszych wyłożonych żółtą terakotą z charakterystycznymi rowkami.

 

Odnaleziono oryginalne niebieskie płytki

 

W czasie powojennego użytkowania żółta terakota ciągów pieszych została zakryta asfaltem. Możemy ją dostrzec, ponieważ tu i ówdzie „wyziera” ona dzisiaj spod wtórnej nawierzchni.

 

Drugi basen został wraz z całym podwyższeniem zasypany ziemią i również zalany asfaltem, a pompa zdemontowana. Płytki w pierwszym zbiorniku zostały wymienione, wprawdzie na niebieskie, ale większe niż te oryginalne. Powojenny kasztanowiec ma już ponad 60 lat, natomiast oryginalne mogą być pozostałości popularnej w dwudziestoleciu, ale także i dzisiaj rośliny o nazwie funkia (hosta). Zachowały się lastrykowe obramienia mniejszego basenu i wyniesienia oraz płyta z wyciętymi okręgami, choć ich stan techniczny nie jest najlepszy.

 

W ramach współpracy z Zakładem Gospodarowania Nieruchomościami w Dzielnicy Śródmieście, po oględzinach miejsca, doszliśmy do przekonania, że warto sprawdzić, czy w mniejszym basenie zachowała się oryginalna okładzina. ZGN zlecił wykonanie odkrywki, poszukiwania zakończyły się sukcesem. Po zdjęciu asfaltowej wylewki i wybraniu ziemi, udało się dotrzeć do oryginalnych ceramicznych niebieskich płytek.

 

Mamy nadzieje, że te podjęte działania, to dopiero początek i w niedalekiej przyszłości uda się wykonać inwentaryzację podwórza, przygotować projekt remontu i przywrócić dziedzińcowi przedwojenny wygląd.