Biuro Stołecznego Konserwatora Zabytków

Biuro Stołecznego Konserwatora Zabytków

Berezyńska 28 – klatka schodowa jak sprzed lat

opublikowano: Piątek, Luty 12, 2021 - 08:19, mlan

Zakończony właśnie remont klatki schodowej galeriowca z lat 30. XX wieku ujawnił kilka niespodzianek. Można do nich zaliczyć korkową izolację, odkrycie pierwotnej barwy drzwi wejściowych i pochwytu balustrady oraz niezwykłą pamiątkę z okresu wojny.

fot. Berezyńska 28 – klatka schodowa jak sprzed lat

Galeriowiec przetrwał wojnę z niewielkimi uszkodzeniami. W budynku zachowały się elementy pierwotnego wyposażenia i wystrój klatek schodowych. Celem prac prowadzonych w 2020 roku przy udziale dotacji miasta w wysokości 62 tys. złotych, było przywrócenie eleganckiego charakteru klatki schodowej. Został on utracony na skutek wieloletniego braku remontu konserwatorskiego.

 

Izolacja z płyt korkowych

 

W trakcie prac usunięto wtórne, nieestetyczne warstwy farb ze ścian i odspajające się tynki. Przy okazji odkryto interesujący szczegół – oryginalną izolację termiczną ściany przy użyciu arkuszy korkowych. Po uzupełnieniu tynków, ściany zostały pomalowane w kolorze jasnobeżowym. Barwa nawiązuje do oryginalnej, ujawnionej w trakcie badań stratygraficznych. Uzupełniono także braki w posadzkach i stopniach z lastryko. Konserwatorzy użyli specjalnej zaprawy z domieszką marmurowego żwiru, dobranej do zachowanej pod względem kolorystyki i grubości uziarnienia.

 

Ślady po kulach na… szybach

 

Dużym wyzwaniem była konserwacja okien z szybami ze szkła zbrojonego. Konserwatorom udało się odzyskać część oryginalnego szklenia, które jest szczególnie cenne jako świadectwo historii budynku. Na części szyb znajdują się pęknięcia i ubytki po kulach z czasu II wojny światowej. Brakujące szyby uzupełniono współczesnym szkłem zbrojonym.

 

Drzwi z eleganckimi okuciami

 

W pracowni konserwatorskiej trwała praca nad przewiezionymi tam zabytkowymi drewnianymi drzwiami i pochwytami balustrad. Przez lata oryginalna stolarka drzwiowa była wielokrotnie zamalowywana farbą olejną. Kolorowe warstwy całkowicie przykryły naturalne piękno dębowej okładziny. Drzwi niestety okazały się tak zniszczone, że większość ich powierzchni wymagała odtworzenia przy użyciu tego samego gatunku drewna.

 

Udało się natomiast odzyskać eleganckie, mosiężne okucia i oryginalną, okrągłą szybkę. Dodatkowo wymieniono nieestetyczną, wtórną klamkę na nową, odtworzoną według projektu Bohdana Lacherta.

 

Cenny przykład warszawskiego modernizmu

 

Dom został wzniesiony w latach 1936-37 jako dom czynszowy dla Edwarda i Jana Ordowskich Zaprojektował go duet wybitnych architektów: Bohdan Lachert i Józef Szanajca. Niestety, ten piękny budynek jest obecnie w złym stanie technicznym. Wymaga czasochłonnych i kosztownych prac konserwatorskich, które pozwolą przywrócić jego pierwotną elegancję i kunszt detali. Kibicujemy wspólnocie mieszkaniowej, która planuje w kolejnych latach podjęcie tego trudnego zadania.

O rozpoczęciu remontu pisaliśmy w listopadzie 2020 r.